Nawrocki: W polskim DNA jest obawa przed zagrożeniem z Rosji
W czwartek prezydent Karol Nawrocki złożył wizytę we Włodawie (woj. lubelskie), gdzie wziął udział w obchodach 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, gdzie spoczywają żołnierze z września 1939 roku oraz żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy polegli w bitwie pod Wytycznem, odbył się uroczysty Apel Pamięci w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. Cel wizyty to oddanie hołdu obrońcom wschodnich granic Rzeczypospolitej, którzy we wrześniu 1939 r. stawili opór sowieckiej agresji biorąc udział m. in. w bitwie pod Wytycznem.
– Bardzo chciałem spędzić tę smutną, refleksyjną rocznicę z mieszkańcami powiatu włodawskiego. Mieszkają tu ludzie tak bardzo otwarci na inne kultury. (...) Można kochać swoją ojczyznę i być otwartym na inne kultury. O tym jest cała Lubelszczyzna i Włodawa. Za to Wam dziękuję – zwrócił się do zgormadzonych przywódca.
Prezydent Nawrocki: My znamy imperializm rosyjski od wieków
– To też trójstyk trzech państw. Ten trójstyk pokazuje coś, co tak bardzo martwi nas także w XXI wieku. Z jednej strony mamy wolną, niepodległą Rzeczpospolitą Polską, z drugiej walczącą o suwerenność Ukrainę. Na tym trójstyku jest zdominowana przez Rosję Białoruś. Od wieków niepodległe i suwerenne państwa zmagają się niezmiennie z tym samym zagrożeniem, którym jest imperialna postawa Rosji. Nie ma znaczenia, pod jakim sztandarem występuje. Wciąż mają nasze narody do czynienia z imperialnym mocarstwem, które zniewolenie nazywa sprawiedliwością albo niesieniem wartości. Agresję nazywa wyzwoleniem. Ma swój słownik, swoje nazewnictwo dla rzeczy, które nie leżą w perspektywie wolnych państw – podkreślił Karol Nawrocki.
Prezydent wskazał, że "imperialna Rosja przez kolejne wieku zagrażała wolności wszystkich państw europejskich". – My to znamy i my to w Polsce rozumiemy. My to rozumiemy w Europie Środkowej i Wschodniej. Nas nikt zagrożenia sowieckiego albo postsowieckiego nie musi uczyć. To jest w naszej tożsamości, krwi, DNA. To zagrożenie czujemy. Wiemy, że imperialna Rosja staje przed nami z jednej strony z bronią w ręku, a w drugiej z propagandą o niesieniu wolności, suwerenności. To modus, który obowiązywał długo przez 17 września 1939 roku – mówił.
– Budowanie naszej narodowej wspólnoty, szukanie kompromisu wobec bezpieczeństwa jest naszym zadaniem jako klasy politycznej. W kwestiach bezpieczeństwa i o tym mówi nam historia 17 września – musimy być zmobilizowani, by bronić biało-czerwonej. Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny – przekonywał Nawrocki. Dodał, że "państwo nie może zapomnieć, że wschodnia granica Rzeczpospolitej Polskiej jest granicą całej Europy".